Wyobraź sobie przedsiębiorcę, który od lat działa w branży IT. Zajmuje się usługami informatycznymi, ale zaczyna marzyć o rozszerzeniu działalności w zupełnie innym kierunku – organizowaniu rejsów jachtem. Taki pomysł brzmi dość nietypowo, ale przecież każdy biznes może ewoluować i szukać nowych źródeł dochodu.

Aby jednak takie przedsięwzięcie mogło ruszyć, niezbędne jest przygotowanie: zdobycie odpowiednich kwalifikacji, praktyki i doświadczenia. Informatyk postanowił więc wziąć udział w rejsie szkoleniowym po Atlantyku. Wyjazd obejmował nie tylko sam rejs, ale także koszty biletów lotniczych, noclegów, transportu i specjalistycznej odzieży żeglarskiej.
W tym miejscu pojawiło się pytanie: czy takie wydatki mogą być uznane za koszty uzyskania przychodów w firmie? Dla wielu osób mogłoby się to wydawać jedynie prywatną przygodą lub wakacyjną przyjemnością. Jednak organy podatkowe uznały, że skoro przedsiębiorca przygotowuje się do faktycznego poszerzenia zakresu swojej działalności, to wydatki te mają realny związek z przyszłym źródłem przychodów.
Kluczowe jest jednak to, aby:
- dokładnie udokumentować poniesione wydatki,
- wskazać ich bezpośredni związek z planowaną działalnością,
- zadbać, by nie wyglądały na czysto prywatną rozrywkę.
Dzięki temu przedsiębiorca mógł w pełni legalnie zaliczyć te koszty do wydatków swojej firmy, a tym samym obniżyć wysokość podatku do zapłaty.
To pokazuje, że rozwój biznesu może przybierać naprawdę nietypowe formy – a jeśli jest dobrze przemyślany i udokumentowany, to nawet rejs po Atlantyku może stać się kosztem podatkowym